niedziela, 6 marca 2016


Cześć! :)


Dzisiaj stuknęła mi siedemnastka. Pomyśleć,że to tak szybko wszystko zleciało. 

Pamiętam,jak kończyłam dopiero 13 lat i zaczynało się wchodzić dopiero w ten okres robienia samych głupot. Dosłownie,myślę że wielu z Was to zna-okres gimnazjum to chyba najgłupszy rozdział w życiu XD
Jakieś bunciki, przeciw szkole,rodzicom,nauce, przeciw samemu sobie. Robiło się coś, wiedząc jakie będą tego konsekwencje i wiedząc,że to pogorszy tylko naszą sytuacje, ale to jakoś nie przeszkadzało temu,by i tak wykonać ten krok przeciwko sobie. Jak sobie przypominam to wszystko,to się łapię za głowę. Natomiast nie żałuję tego wszystkiego, taki rozdział musi po prostu być w życiu,by później wiedzieć czego nie robić i dodatkowo pośmiać się trochę z własnych wspomnień.

Moje szesnaste urodziny,które obchodziłam rok temu zaliczam do moich najpiękniejszych urodzin.
Moi bliscy znajomi zorganizowali dla mnie cały dzień niespodzianek!
Z samego rana wchodząc na swój profil na Facebooku zobaczyłam wstawiony filmik dla mnie od mojej przyjaciółki( z którą niestety nasze drogi się rozeszły jakiś czas temu).
Filmik przedstawiał ją grającą na gitarze śpiewającą dla mnie własną piosenkę. To był naprawdę niesamowicie wspaniały gest. 
Później zanim przyszłam do szkoły,umówiłam się z bliskimi z klasy przed lekcjami i część z nich mnie chwilę przetrzymała,po czym zaprowadzili mnie do naszej klasowej sali. 
Otworzyłam drzwi, a tam cała klasa stała i śpiewała mi "sto lat", a na jednej z ławek znajdowało się podzielone na części czekoladowe ciasto z wbitymi w nie świecącymi świeczkami.
Dodatkowo to nie był koniec.
Moja przyjaciółka, ta sama co nagrała dla mnie piosenkę, zabrała mnie tego dnia na galę FEN stawiając mi bilet wstępu. Na pewno nigdy tego nie zapomnę! Byłam prze szczęśliwa, tym bardziej że był to okres, w którym jarałam się walkami. 
Do tego wszystkiego okazało się,że po gali zabiera mnie do siebie na noc do domu.
W nocy wymsknęłyśmy się do koleżanki uczcić w inny sposób moje urodziny,po czym wróciłyśmy i moje 16 urodziny dobiegły końca. 
Na pewno nie zapomnę ich nigdy, jeszcze raz dziękuję za nie!

W tym roku obchodziłam je na spokojnie. Zwłaszcza,że przypadają w niedziele, a niedziela to u mnie zazwyczaj spokojny leniwy dzień. Natomiast jestem z nich również zadowolona, ponieważ mogłam je spędzić w odpoczynku. 
Dziękuję bliskim i nie tylko za pamięć! :)

Mama zrobiła tort,co roku tego samego. Najprostszego jakiego się robi, a jednak zawsze jest dobry i wystarcza!



Byłam dzisiaj dodatkowo na skromnych zakupach i kupiłam sobie granatowy sweter, żel do twarzy oraz lakier do paznokci w delikatnych naturalnym odcieniu :) 



Rozmyślałam dzisiaj sobie również na temat moich marzeń i postanowiłam,że chcę również kiedyś zwiedzić chociaż kilka najpiękniejszych naturalnych miejsc świata! 
Trzymajcie kciuki!


Życzę miłego tygodnia, cześć!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz