Hej :)
Wakacje lecą, nawet nie wiem kiedy minął pierwszy miesiąc. W sumie w tym czasie nigdzie nie byłam, poza miasto pojechałam tylko nad jezioro na jeden dzień. Mimo to, nie twierdzę że te wakacje są jakieś beznadziejne, bo mogę odpocząć od szkoły i nauki.
W ostatnim czasie sporo się u mnie wydarzyło. Kogoś straciłam, kogoś zyskałam. Strata bolała jak każda, ta myślę że nawet mocniej, ale sytuacja tego wymagała. Są przypadki, w których po prostu nie możemy trzymać kogoś na siłę, gdy musimy puścić go wolno, jeżeli tego właśnie chce. Tak już jest.
Pamiętajcie, miejcie szacunek do siebie i nie dawajcie robić z siebie głupka, który walczy o kogoś kto nie jest tego warty! Nie walczcie o kogoś, kto tego nie docenia i nic sobie z tego nie robi. Nie walczcie o ludzi, którzy zawinili tak samo jak Wy, a widzą winę tylko w Was. Zwłaszcza, gdy Wy wybaczyliście i byliście w stanie zapomnieć o wszystkim i zacząć od nowa, bo zależało Wam na tej osobie, a gdy ona nawet nie potrafi popatrzeć krytycznie również na siebie.
Dodaję zdjęcia z wakacyjnej sesji z Madzią :)
Weronika,17 lat Zainteresowania: muzyka,taniec,śpiew,fotografia,aktorstwo,przyroda instagram: https://www.instagram.com/sucharczi/ flog: http://suucharx.flog.pl/ fbl: http://www.photoblog.pl/justxmoment/174213481
niedziela, 7 sierpnia 2016
środa, 4 maja 2016
Hej :)
Żyjąc w świecie biegu i normalnej rzeczywistości, często zapominamy o bardzo istotnej rzeczy - o marzeniach.
To one pozwalają Nam nabrać nadziei na lepsze życie i chęci do działania.
Ważne jest by z nich nie rezygnować. By nie zapominać o nich w chwili gdy nasze 'tu i teraz' jest w tragicznym stanie. Musimy pamiętać,że to jak żyjemy teraz nie musi trwać wiecznie. Możemy to zmieniać, dążyć do naszego własnego idealnego świata, a nie zamykać się w takim, który nam nawet nie odpowiada.
Niestety często o tym zapominamy i zamykamy się przed lepszym życiem.
Najważniejsze jest to by nie przestawać marzyć i dążyć do ich spełnienia.
By nie przestawać wierzyć i by nie tracić nadziei.
Madzia przyjechała na ten tydzień do Polski i zabrała mnie na zdjęcia więc kilka wstawie :)
Dobrze się tak czasami spotkać z kimś i pogadać o wszystkim.
czwartek, 14 kwietnia 2016
Hej :)
Wczoraj byłam na mieście porobić kilka zdjęć na konkurs z biologii. Powiem szczerze,że brakowało mi takiego wyjścia - ja,muzyka na słuchawkach i aparat fotograficzny.
Kiedyś często tak robiłam gdy miałam stary aparat,ale dostałam później taki,który okazał się gorszy i moje fotografowanie niestety zatrzymało się w tamtym okresie.
Wczorajsze zdjęcia mogłam wykonać dzięki przyjaciółce,która pożyczyła mi swój :)
Ogólnie to chciałam jeszcze napisać,co mi leży na sercu.
Przez większość życia próbowałam ratować relacje,więzi, które się sypały.Próbowałam ratować coś za dwie osoby, zazwyczaj na próżno. Zawsze gdy widziałam,że coś uległo pogorszeniu to próbowałam robić co w mojej mocy, tylko po to by to się nie rozpadło. Być może dlatego,że zawsze bałam się strat. Jak tak sobie myślałam ostatnio, to doszłam do wniosku że ten strach powodował moją walkę, moje wyniszczanie się powolne patrząc jak druga osoba oddala się ode mnie.
Tak jakby ta osoba zarzuciła wędkę, wbiła haczyk we mnie i szła bez wyciągnięcia go,gdy ja jestem przywiązana do czegoś innego jeszcze.
Kurde nie wiem. Po prostu muszę napisać,że nie warto ratować czegoś na siłę. Zbyt wiele razy próbowałam to robić, oddając przy tym całą siebie, zbyt wiele razy nic to nie dawało.
Jeżeli ktoś się oddala, trzeba pozwolić mu odejść. Zawsze myślałam,że jeżeli dana osoba zobaczy,że ja się staram o tą relacje jeszcze,że mi zależy to zacznie także działać. Ale nigdy tak nie było.
Gdy widzicie,że druga osoba już naprawdę Was olewa to nie łudźcie się że może jeszcze tej osobie znowu zacznie zależeć. Może na początku można jeszcze coś tam popróbować,ale gdy to nic nie zmienia to chyba czas odpuścić. Nie sprawimy już wtedy,że naszym staraniem jej będzie na Nas zależało. Zawsze była nadzieja,ale u mnie to chyba już koniec oszukiwania się.
Jeżeli komuś na Tobie zależy, zrobi wszystko by mieć z Tobą kontakt, tak już jest.
Jeżeli z czasem przestanie to nie uratuje się tego za Was dwóch.
Jeżeli ktoś nie docenia Twojej obecności,to chyba jedyne co można zrobić to odejść.
Kurde musiałam to napisać,bo już szlak mnie trafia,ile można.
No cóż,życzę Wam abyście mieli jak najmniej takich przypadków! :)
A tutaj wstawiam zdjęcia,które wczoraj robiłam.
Cześć! :)
"Wszystko przyjdzie z czasem, zdobędziemy to, co powinno być nasze"
sobota, 2 kwietnia 2016
Najważniejszą rzeczą chyba jaką człowiek szuka tutaj na świecie jest miłość i akceptacja.
Możemy mieć miliony na koncie,możemy być spełnieni na określonym stanowisku zawodowym, możemy wyglądać jak marzenie, ale prawda jest taka że to wszystko jest nic warte gdy nie mamy obok kogoś,kto Nas kocha.
To niestety przykre,ale Nasze szczęście zależy od innych ludzi i nieważne jak bardzo będziemy próbowali być niezależni, to i tak gdy pojawi się w Naszym życiu miłość to zrozumiemy czego Nam brakowało.
Człowiek,który nie jest doceniany i kochany zaczyna wariować. Może nie każdy. Ale taki ktoś czuje się zazwyczaj jednak jak gówno po prostu mówiąc brzydko.
To wszystko banalne co tutaj piszę i za pewne każdy z Was o tym wie.
Natomiast wierzę,że człowiekowi po przejściach los zwróci wszystkie te wylane łzy i da mu szczęście,jakiego nigdy wcześniej nie zaznał.
Zaczyna się ciepło,zaczyna się chodzenie na wały nad rzeką w towarzystwie ludzi i procentów.
:)

Doceniajcie ludzi,którzy są z Wami bo kiedyś może ich zabraknąć.
I cieszcie się każdą chwilą, jednocześnie dbając o to by przyszłość była lepsza.




Cześć :)
To niestety przykre,ale Nasze szczęście zależy od innych ludzi i nieważne jak bardzo będziemy próbowali być niezależni, to i tak gdy pojawi się w Naszym życiu miłość to zrozumiemy czego Nam brakowało.
Człowiek,który nie jest doceniany i kochany zaczyna wariować. Może nie każdy. Ale taki ktoś czuje się zazwyczaj jednak jak gówno po prostu mówiąc brzydko.
To wszystko banalne co tutaj piszę i za pewne każdy z Was o tym wie.
Natomiast wierzę,że człowiekowi po przejściach los zwróci wszystkie te wylane łzy i da mu szczęście,jakiego nigdy wcześniej nie zaznał.
Zaczyna się ciepło,zaczyna się chodzenie na wały nad rzeką w towarzystwie ludzi i procentów.
:)
Doceniajcie ludzi,którzy są z Wami bo kiedyś może ich zabraknąć.
I cieszcie się każdą chwilą, jednocześnie dbając o to by przyszłość była lepsza.
Cześć :)
niedziela, 20 marca 2016
Każdy miał w swoim życiu okres,w którym robił głupoty.
Nie potrafiło się mieć własnego zdania, porzucało się swoje ambicje i talenty,tylko po to by jakieś towarzystwo Cię polubiło. Nie każdy taki był, ale ja osobiście byłam bardzo wpływowym dzieckiem.
Potrafiłam przestać się uczyć, dać się wykorzystywać, poświęcać się dla ludzi,którzy tylko sprowadzali mnie na dno, a ja nawet tego nie widziałam.
Gdy człowiek myśli sobie o tym wszystkim, robi mu się trochę przykro w środku.
Po pierwsze dlatego,że część tych ludzi już dzisiaj z Tobą nie ma, a Ty czasu nie cofniesz i nie przywrócisz tych zmarnowanych dni, w których najważniejsze było picie i towarzystwo, a to co naprawdę ważne schodziło na drugi tor.
Jeżeli zrozumiałeś to wszystko i ogarnąłeś się w porę,gdy jeszcze możesz naprawić swoją przyszłość,to jedynie co to możesz dziękować Bogu,że dał Ci szansę.
Przykre jest to,że człowiek potrafił być taki zaślepiony w kogoś, odrzucając przy tym wszystkie swoje zalety,wszystkie swoje talenty.
Po drugie, szkoda że ludzie którym ufałeś, przez cały ten czas ciągnęli Cię w dół, jedni świadomie inni nie.
Czas i doświadczenia uczą Nas, kto jest wart naszego zaangażowania w znajomość, a kto swoją obecnością sprowadzał Nas do dna psychicznego jak i ogólnego.
Warto zatrzymywać w swoim życiu tylko takich ludzi,którzy motywują Cię do działania,a nie sprawiają,że olewasz swoje życie i wszystko co się liczy.
Warto mieć ludzi,na których możesz polegać i którzy nie tylko powiedzą Ci kilka dobrych słów, ale którzy będą przy Nas w takich chwilach także sercem i duszą, tacy ludzie, którzy będą Cię szanować bez względu na wszystko.
Bo w życiu nie jest najważniejsze to by być popularnym i lubianym,ale to by mieć wokół siebie prawdziwych przyjaciół, takich serio prawdziwych których policzysz na palcach jednej ręki, by pielęgnować miłość, przyjaźń, rodzinę, by zapewnić sobie i bliskim godne życie.
By w życiu panował spokój i równowaga.
Tak jest przynajmniej u mnie.
Życzę Wam prawdziwych przyjaciół :)
A Tymczasem dodaję kilka zdjęć sprzed kilku dni :)



"Ważne,żeby znaleźć kogoś kto będzie Cię ciągnął w górę, a nie w dół, by zatrzymywać w swoim życiu tylko tych ludzi, którzy coś do niego wnoszą, a nie wynoszą zostawiając Cię bez niczego"
Jeżeli zrozumiałeś to wszystko i ogarnąłeś się w porę,gdy jeszcze możesz naprawić swoją przyszłość,to jedynie co to możesz dziękować Bogu,że dał Ci szansę.
Przykre jest to,że człowiek potrafił być taki zaślepiony w kogoś, odrzucając przy tym wszystkie swoje zalety,wszystkie swoje talenty.
Po drugie, szkoda że ludzie którym ufałeś, przez cały ten czas ciągnęli Cię w dół, jedni świadomie inni nie.
Czas i doświadczenia uczą Nas, kto jest wart naszego zaangażowania w znajomość, a kto swoją obecnością sprowadzał Nas do dna psychicznego jak i ogólnego.
Warto zatrzymywać w swoim życiu tylko takich ludzi,którzy motywują Cię do działania,a nie sprawiają,że olewasz swoje życie i wszystko co się liczy.
Warto mieć ludzi,na których możesz polegać i którzy nie tylko powiedzą Ci kilka dobrych słów, ale którzy będą przy Nas w takich chwilach także sercem i duszą, tacy ludzie, którzy będą Cię szanować bez względu na wszystko.
Bo w życiu nie jest najważniejsze to by być popularnym i lubianym,ale to by mieć wokół siebie prawdziwych przyjaciół, takich serio prawdziwych których policzysz na palcach jednej ręki, by pielęgnować miłość, przyjaźń, rodzinę, by zapewnić sobie i bliskim godne życie.
By w życiu panował spokój i równowaga.
Tak jest przynajmniej u mnie.
Życzę Wam prawdziwych przyjaciół :)
A Tymczasem dodaję kilka zdjęć sprzed kilku dni :)



"Ważne,żeby znaleźć kogoś kto będzie Cię ciągnął w górę, a nie w dół, by zatrzymywać w swoim życiu tylko tych ludzi, którzy coś do niego wnoszą, a nie wynoszą zostawiając Cię bez niczego"
wtorek, 8 marca 2016
Witam! :)
Pogoda za oknem strasznie przybija,u Was też tak ciągle pada? :(
Jedyne co można zrobić w tej sytuacji,to jakoś to przeczekać.
Dowiedziałam się dzisiaj od nauczycielki,że udało mi się dobrze napisać egzamin, co wnioskuje to,że mam poprawione wszystko! Teraz najważniejsze to nie zawalić drugiego semestru,bo raczej nie za dobrze było by pisać poprawkę w wakacje.
Tamten semestr zawaliłam moimi nieobecnościami. Ciężko mi było wstać o odpowiedniej godzinie tak by zdążyć na pierwsze lekcje.Nawet jeżeli potrafiłam się obudzić o odpowiedniej porze,to albo się guzdrałam przy szykowaniu się,albo przypominałam sobie o tysiącach rzeczy do zrobienia.
No cóż.
Dzisiaj pozwoliłam sobie na obkupienie się słodyczami! Co prawda dużo tego nie było,ale bardzo dawno już czegoś takiego nie robiłam by kupić sobie kilka takich słodkości na jakie miałam ochotę,po czym usiąść sobie i wszystko po kolei zjeść.
Tak się składa,że przez najbliższe trzy dni będę mogła pozwolić sobie tylko na to,na co szpital mi pozwoli. Jadę jutro na 3 dniową diagnostykę układu pokarmowego (tak,kto mądry jak nie ja upycha się dzień wcześniej słodyczami) no więc stwierdziłam,że mogę sobie na to pozwolić.
Gdy wrócę zdam Wam relacje z tego,jak było i jakie badania mi wykonywali :)
Tak spędziłam swój Dzień Kobiet. W szkole i u przyjaciółki zajadając się żarciem.
Napisała bym jeszcze coś co wniosło by cokolwiek w tej notce,ale chyba nie mam na to weny od jakiegoś czasu.
Ostatnio jedyne co mi w miarę wychodzi z pisania to teksty piosenek.
Może nawet nie to,że wychodzi,ale bardziej to,że czuję często natchnienie.
W szpitalu może gdy będę się nudzić coś popiszę jeszcze.
Zobaczymy.
Potrzebuję chyba jednak więcej czasu niż myślałam,by się tu rozkręcić w odpowiedni sposób.
Miałam iść na zdjęcia,ale pogoda wszystko zepsuła. Z tej przyczyny pozostało mi wstawić jakieś selfie.

Ogólnie to dziwnie mi zdawać relacje taką płytką z tego co robiłam itp.Zazwyczaj były to tylko moje głębsze przemyślenia,no ale cóż.
Może jeżeli ktoś tu jest i to czyta,to poda jakiś ciekawy pomysł na notkę? Jakiś temat?Trzeba się jakoś rozkręcić :) Z góry dziękuję!
Cześć!
niedziela, 6 marca 2016
Cześć! :)
Dzisiaj stuknęła mi siedemnastka. Pomyśleć,że to tak szybko wszystko zleciało.
Pamiętam,jak kończyłam dopiero 13 lat i zaczynało się wchodzić dopiero w ten okres robienia samych głupot. Dosłownie,myślę że wielu z Was to zna-okres gimnazjum to chyba najgłupszy rozdział w życiu XD
Jakieś bunciki, przeciw szkole,rodzicom,nauce, przeciw samemu sobie. Robiło się coś, wiedząc jakie będą tego konsekwencje i wiedząc,że to pogorszy tylko naszą sytuacje, ale to jakoś nie przeszkadzało temu,by i tak wykonać ten krok przeciwko sobie. Jak sobie przypominam to wszystko,to się łapię za głowę. Natomiast nie żałuję tego wszystkiego, taki rozdział musi po prostu być w życiu,by później wiedzieć czego nie robić i dodatkowo pośmiać się trochę z własnych wspomnień.
Moje szesnaste urodziny,które obchodziłam rok temu zaliczam do moich najpiękniejszych urodzin.
Moi bliscy znajomi zorganizowali dla mnie cały dzień niespodzianek!
Z samego rana wchodząc na swój profil na Facebooku zobaczyłam wstawiony filmik dla mnie od mojej przyjaciółki( z którą niestety nasze drogi się rozeszły jakiś czas temu).
Filmik przedstawiał ją grającą na gitarze śpiewającą dla mnie własną piosenkę. To był naprawdę niesamowicie wspaniały gest.
Później zanim przyszłam do szkoły,umówiłam się z bliskimi z klasy przed lekcjami i część z nich mnie chwilę przetrzymała,po czym zaprowadzili mnie do naszej klasowej sali.
Otworzyłam drzwi, a tam cała klasa stała i śpiewała mi "sto lat", a na jednej z ławek znajdowało się podzielone na części czekoladowe ciasto z wbitymi w nie świecącymi świeczkami.
Dodatkowo to nie był koniec.
Moja przyjaciółka, ta sama co nagrała dla mnie piosenkę, zabrała mnie tego dnia na galę FEN stawiając mi bilet wstępu. Na pewno nigdy tego nie zapomnę! Byłam prze szczęśliwa, tym bardziej że był to okres, w którym jarałam się walkami.
Do tego wszystkiego okazało się,że po gali zabiera mnie do siebie na noc do domu.
W nocy wymsknęłyśmy się do koleżanki uczcić w inny sposób moje urodziny,po czym wróciłyśmy i moje 16 urodziny dobiegły końca.
Na pewno nie zapomnę ich nigdy, jeszcze raz dziękuję za nie!
W tym roku obchodziłam je na spokojnie. Zwłaszcza,że przypadają w niedziele, a niedziela to u mnie zazwyczaj spokojny leniwy dzień. Natomiast jestem z nich również zadowolona, ponieważ mogłam je spędzić w odpoczynku.
Dziękuję bliskim i nie tylko za pamięć! :)
Mama zrobiła tort,co roku tego samego. Najprostszego jakiego się robi, a jednak zawsze jest dobry i wystarcza!
Byłam dzisiaj dodatkowo na skromnych zakupach i kupiłam sobie granatowy sweter, żel do twarzy oraz lakier do paznokci w delikatnych naturalnym odcieniu :)
Rozmyślałam dzisiaj sobie również na temat moich marzeń i postanowiłam,że chcę również kiedyś zwiedzić chociaż kilka najpiękniejszych naturalnych miejsc świata!
Trzymajcie kciuki!
Życzę miłego tygodnia, cześć!
sobota, 5 marca 2016
Witam! :)
Zakładałam już chyba 5 blogów,myślałam wiele razy o czym chcę pisać,wiele razy były to jakieś "mądrości życiowe",moje przemyślenia. Postanowiłam założyć coś wszechstronnego, coś w czym będę mogła opisywać ciekawe zdarzenia,moje samopoczucie,jakieś inne pierdoły ;)
Na sam początek może się przedstawię trochę :)
Nazywam się Weronika, mam 17 lat, kocham muzykę -słuchać, śpiewać(co nie koniecznie jeszcze wychodziXD), uwielbiam pisać - teksty piosenek,jakieś moje wewnętrzne sentencje życiowe,pamiętniki; lubię także taniec-od połowy marca planuję zapisać się na taniec jazzowy :)
Bardzo lubię również fotografię,jak i w roli fotografa tak i fotomodelki :)
Do tego interesuję się aktorstwem,kiedyś uwielbiałam rysować,dzisiaj czasami coś sobie pobazgram :)
Trenowałam rok muay-thai z kickboxingiem i jakieś 2-3 tyg sam boks,ale zdałam sobie sprawę z tego,że to nie jest w życiu to,co chcę robić.
Kocham przyrodę,naturę ogólnie często lubię sobie pouciekać w jakieś ciche miejsca ;p
Chyba podstawowe rzeczy wymieniłam,jeżeli chcecie wiedzieć coś więcej proszę pytać :)
Muszę się pochwalić,że nawet udało mi się zagrać w "Detektywach w Akcji" ale niewiele tam mówię. Natomiast myślę,że jakoś w kwietniu w telewizji pojawi się odcinek "Trudnych Spraw" ze mną w jednej z głównych ról :)
Jako,że jest to pierwsza notka na tym blogu,myślę że odpuszczę dzisiaj pisanie czegoś więcej,a wkrótce pojawi się już normalny wpis.
~Pamiętajcie,że tylko od Was zależy Wasze życie :) !
Najważniejsze,to łapać szczęście.
Wstawiam zdjęcia! :)
https://www.youtube.com/watch?v=rnkm-2KZskk
i wstawiam swoją kochaną piosenkę,którą nie
ukrywam,że dziś cały czas słucham!
Tak mnie wzięło na stare utwory z ulubionych
filmów Disney Channel
Lata przybywają, a to wszystko wciąż łapie za serducho!
Trzymajcie się!:)
Weronika:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)










