Hej :)
Wczoraj byłam na mieście porobić kilka zdjęć na konkurs z biologii. Powiem szczerze,że brakowało mi takiego wyjścia - ja,muzyka na słuchawkach i aparat fotograficzny.
Kiedyś często tak robiłam gdy miałam stary aparat,ale dostałam później taki,który okazał się gorszy i moje fotografowanie niestety zatrzymało się w tamtym okresie.
Wczorajsze zdjęcia mogłam wykonać dzięki przyjaciółce,która pożyczyła mi swój :)
Ogólnie to chciałam jeszcze napisać,co mi leży na sercu.
Przez większość życia próbowałam ratować relacje,więzi, które się sypały.Próbowałam ratować coś za dwie osoby, zazwyczaj na próżno. Zawsze gdy widziałam,że coś uległo pogorszeniu to próbowałam robić co w mojej mocy, tylko po to by to się nie rozpadło. Być może dlatego,że zawsze bałam się strat. Jak tak sobie myślałam ostatnio, to doszłam do wniosku że ten strach powodował moją walkę, moje wyniszczanie się powolne patrząc jak druga osoba oddala się ode mnie.
Tak jakby ta osoba zarzuciła wędkę, wbiła haczyk we mnie i szła bez wyciągnięcia go,gdy ja jestem przywiązana do czegoś innego jeszcze.
Kurde nie wiem. Po prostu muszę napisać,że nie warto ratować czegoś na siłę. Zbyt wiele razy próbowałam to robić, oddając przy tym całą siebie, zbyt wiele razy nic to nie dawało.
Jeżeli ktoś się oddala, trzeba pozwolić mu odejść. Zawsze myślałam,że jeżeli dana osoba zobaczy,że ja się staram o tą relacje jeszcze,że mi zależy to zacznie także działać. Ale nigdy tak nie było.
Gdy widzicie,że druga osoba już naprawdę Was olewa to nie łudźcie się że może jeszcze tej osobie znowu zacznie zależeć. Może na początku można jeszcze coś tam popróbować,ale gdy to nic nie zmienia to chyba czas odpuścić. Nie sprawimy już wtedy,że naszym staraniem jej będzie na Nas zależało. Zawsze była nadzieja,ale u mnie to chyba już koniec oszukiwania się.
Jeżeli komuś na Tobie zależy, zrobi wszystko by mieć z Tobą kontakt, tak już jest.
Jeżeli z czasem przestanie to nie uratuje się tego za Was dwóch.
Jeżeli ktoś nie docenia Twojej obecności,to chyba jedyne co można zrobić to odejść.
Kurde musiałam to napisać,bo już szlak mnie trafia,ile można.
No cóż,życzę Wam abyście mieli jak najmniej takich przypadków! :)
A tutaj wstawiam zdjęcia,które wczoraj robiłam.
Cześć! :)
"Wszystko przyjdzie z czasem, zdobędziemy to, co powinno być nasze"